sobota, 26 stycznia 2013

      Podczas mrozów na klatce w budynku w którym mieszkam sypiali bezdomni. Brali wycieraczki i kładli się obok grzejników. Raz na parę miesięcy zdarzyło się, że wycieraczka trafiła pod inne drzwi. Jeżeli już przeszkadzali to mieszkańcom wracającym w nocy. Bywały zabawne sytuacje jak ominąć i nie obudzić. Zdarzyło się, że któryś z nich odlał się na klatce.

      Czasem ktoś zostawiał jedzenie, makulaturę czy jakieś metale obok śpiących.
      Jeżeli mieszkaniec nie szwendał się po nocy, w ogóle nie wiedział o takiej sytuacji. Syfu nie było, nad ranem otwierali okna i gdzieś znikali.
      Potem pojawił się nowy mieszkaniec pracujący w straży miejskiej. Jego działania przyniosły skutek, że kilku bezdomnych zostało pobitych. Wycieraczki zostały na miejscu.

      W miejscu gdzie stoi "galeria" Złote Tarasy był parking. Przy parkingu był punkt prowadzony przez Kotańskiego. Bezdomni mogli się umyć, ostrzyc, zmienić ubrania bądź je uprać. Ale to było straszne dla wizerunku Warszawy, stolicy. Zostali wypieprzeni.

      Na parkingu za dworcem pojawiła się buda z jedzeniem dla bezdomnych. Bardzo szybko zdominowane przez pijaków i meneli, których "prawdziwi Polacy" nieopatrznie postrzegali jako bezdomnych. Utrzymuje ich system opieki społecznej. Szli dodatkowo na darmową wyżerkę. Jeżeli zaplątał się tam bezdomny - szybko był eksmitowany z kolejki.
      Bar przeniesiono na plac pod PKiN. Teraz baru nie ma.

      Dlaczego nie pomaga się ludziom, którym coś się spierdoliło w życiu? Sami sobie spierdolili albo ktoś im w tym pomógł (ma to jakieś znaczenie?)
      Ale w telewizji ładniej wyglądają dzieci. Przyszłość narodu. Fundacje zbierające na dzieci. Dorośli, bezdomni są za mało sexy do telewizji? Bezdomny śmierdzi i przeszkadza w podróży?

95% Katolików i państwo w którym Kościół pomaga.

Prezydent otworzył dworzec dla bezdomnych: Wolę krytykę niż komunikaty o zamarzniętych

Remonty

Wiadomo jak robi to Polak, to remont będzie po kosztach i zamiast tydzień, będzie trwał rok. Niestety, nie żartuję. Jakby ktoś chciał coś po...