poniedziałek, 22 listopada 2021

Black week

Czarny tydzień po naszemu. Pomijając chyba większość część Azji, czarny tydzień, raczej nie kojarzy się dobrze. Ale marketing chce niby przebić sam siebie. A w Polsce wygląda to komicznie.

Oprócz mojego pierdololo co jakiś czas w tym temacie, czarne piątki, piotrusie i inne, to w tym roku jest trochę inaczej. Do gry na polskim podwórku wkroczył amazon.

Wiecie, to tego złego firma co poleciał w kosmos, a 3/4 narzekających na niego Polaków kupiła kindle'a, lub pałowała się, że kupuje na amazonie, przez szwagra w Niemczech, żeby wspomóc w budowaniu imperium zła.

I właśnie tam, w tym imperium zła, można trafić na faktyczne promocje, a nie podbijane kilka tygodni wcześniej (a w tym roku tak nieudolnie, że sklepy firmowe ze swoimi cenami były prawie jak darmo).

Black week

Czarny tydzień po naszemu. Pomijając chyba większość część Azji, czarny tydzień, raczej nie kojarzy się dobrze. Ale marketing chce niby prze...