czwartek, 22 kwietnia 2021

Dzień Ziemi

Miałem dzisiaj z okazji Dnia Ziemi pojeździć sobie po tych ekosreko akcjach itd. Ale przypomniałem sobie parę wydarzeń ze swoich doświadczeń i zmieniłem zdanie. Napiszę kolejne pierdololo.

Wszędzie tylko chrzani się o ekologii, o szanowaniu i ratowaniu środowiska. Ale zmian klimatu nie zatrzyma się sadząc więcej drzew, zrzucając mniej ścieków czy segregując śmieci.

Nie chce mi się o tym pitolić po raz n-ty. Zresztą są specjaliści po kierunkach humanistycznych, którzy wiedzą o ekologii więcej od specjalistów w tym kierunku wykształceni i piszą i mówią wszędzie, gdzie tylko się da jakie to jest super i w ten sposób uratuje się planetę, a przy okazji i nas.

Tylko jedno małe “ale”. Jednostka, homo sapiąca, z reguły nie szanuje siebie, nie dba, tkwi w stagnacji, czyta poradniki albo horoskopy. W sumie jedyne co zmienia w swoim życiu to telefon, kiedy mu się umowa kończy lub telewizor HD nie jest HD i musi być full HD, a za moment 4K. Zwleka, żeby pójść do lekarza. Przechoruje, a może zarazi kogoś, a może jak samo przyszło to samo pójdzie.

Nawet nie trzeba przekonywać jednostki, że trzeba coś ze sobą zrobić. Przecież wie, albo udaje, że nie wie. Zresztą, lepiej to przełożyć na odpowiedniejszą chwilę, a może ktoś coś wymyśli, że tylko weźmie się pigułkę i problem się rozwiąże.

A teraz fikołek. Homo sapiens myślący o innych, szanujących innych, działający na rzecz innych. Na rzecz ludzi, środowiska i planety.

Ktoś to widzi?

No to sru

Jakiś czas temu w świecie około-ai zrobiło się ciekawej, a to za sprawą Joanny Maciejewski (więcej tutaj https://scoop.upworthy.com/author-e...