środa, 30 stycznia 2013

      Kolejny temat na tapecie. Związki partnerskie. Przyszła odwilż, bezdomni znów mogą sypiać w śmietnikach. I śmierdzieć w ciszy, a nie przy dźwiękach trzaskającego mrozu. Tak jest dobrze.

      Związek partnerski jest to uwaga - związek dwóch pedałów (jakby kto się pytał, mój język potoczny jest nieco czystszy od rynsztoka)... i żebym nie zapomniał dwóch lesb. Geez kocham polski język i na siłę wpierany porządek słownikowi a więc: pedał, ciota, gej, homo, homos, pedryl, pederasta oznacza mężczyznę o orientacji homoseksualnej (co oznacza ni mniej ni więcej, że czuje coś więcej niż sympatię do innego faceta). Kobiety jak zwykle są pokrzywdzone przez słownik, bo les, lesba, lesbijka - oznacza kobietę o orientacji homoseksualnej (co oznacza, że woli kobiety). Dodatkowym epitetem na homoseksualistkę jest feministka (total facepalm).

      W kraju nad Wisłą nazwanie kogoś homoseksualistą (lub adekwatnym wulgarnym epitetem) ma już obrażać. Zwłaszcza kiedy wypowiada to uduchowiony przedstawiciel klasy (przed)emerytalnej oddającej cześć radiu. Jakby to definiowało człowieka, wskazywało jego miejsce w społeczeństwie. Prawda, że ładne? Proste i eleganckie. Już od samego mówienia jest lepiej. Idźmy dalej. Homoseksualista czyli nasz pedał jest także... (werble)... pedofilem. No cóż, jak wykształcony naród to i raz dwa rozkminił o co szyszunia.

Pedał pochodzi od łacińskiego słowa pedes (liczba mnoga nogi), pedale oznaczające podnóżki.
Pedofilia. Pedo- παῖς (gr. dziecko) filia φιλία (gr. lubiący, przyjaciel, upodobanie etc.)
Nie zapomniałem o pederastii (też greka παῖςἐ εραστής). Termin ten oznaczający współżycie mężczyzn z chłopcami, jego pierwotne znaczenie zostało rozszerzone na określenie stosunków homoseksualnych mężczyzn bez rozgraniczenia wiekowego.

      Rozumowanie ludzi jest cudne. To co powyżej napisałem nie jest moim wymysłem. Ludzie naprawdę tak do tego podchodzą. Za każdym razem jestem o tym przez nich uświadamiany. I jak strzelam facepalma, to im jeszcze duma w klatce przybiera.
      A zatem ci, którzy jak Rejtan rozdarli koszulę i wystawili klatę na krytykę społeczną, nie pozwolili na związki partnerskie, tym homoseksualistom. To oni uratowali niewinne dzieciątka (uwielbiają to słowo) przed tymi [trzy strategiczne kropeczki].

      Macki i nie tylko opadają. O heretykach czy innych heteroseksualistach nawet nie wspomniano.

Aktualizacja: FAQ. Związki partnerskie, kiedy notariusz nie pomoże

sobota, 26 stycznia 2013

      Podczas mrozów na klatce w budynku w którym mieszkam sypiali bezdomni. Brali wycieraczki i kładli się obok grzejników. Raz na parę miesięcy zdarzyło się, że wycieraczka trafiła pod inne drzwi. Jeżeli już przeszkadzali to mieszkańcom wracającym w nocy. Bywały zabawne sytuacje jak ominąć i nie obudzić. Zdarzyło się, że któryś z nich odlał się na klatce.

      Czasem ktoś zostawiał jedzenie, makulaturę czy jakieś metale obok śpiących.
      Jeżeli mieszkaniec nie szwendał się po nocy, w ogóle nie wiedział o takiej sytuacji. Syfu nie było, nad ranem otwierali okna i gdzieś znikali.
      Potem pojawił się nowy mieszkaniec pracujący w straży miejskiej. Jego działania przyniosły skutek, że kilku bezdomnych zostało pobitych. Wycieraczki zostały na miejscu.

      W miejscu gdzie stoi "galeria" Złote Tarasy był parking. Przy parkingu był punkt prowadzony przez Kotańskiego. Bezdomni mogli się umyć, ostrzyc, zmienić ubrania bądź je uprać. Ale to było straszne dla wizerunku Warszawy, stolicy. Zostali wypieprzeni.

      Na parkingu za dworcem pojawiła się buda z jedzeniem dla bezdomnych. Bardzo szybko zdominowane przez pijaków i meneli, których "prawdziwi Polacy" nieopatrznie postrzegali jako bezdomnych. Utrzymuje ich system opieki społecznej. Szli dodatkowo na darmową wyżerkę. Jeżeli zaplątał się tam bezdomny - szybko był eksmitowany z kolejki.
      Bar przeniesiono na plac pod PKiN. Teraz baru nie ma.

      Dlaczego nie pomaga się ludziom, którym coś się spierdoliło w życiu? Sami sobie spierdolili albo ktoś im w tym pomógł (ma to jakieś znaczenie?)
      Ale w telewizji ładniej wyglądają dzieci. Przyszłość narodu. Fundacje zbierające na dzieci. Dorośli, bezdomni są za mało sexy do telewizji? Bezdomny śmierdzi i przeszkadza w podróży?

95% Katolików i państwo w którym Kościół pomaga.

Prezydent otworzył dworzec dla bezdomnych: Wolę krytykę niż komunikaty o zamarzniętych

czwartek, 24 stycznia 2013

      Od jakiegoś tygodnia mam nową radochę. Obdarowany jakiś czas temu notesem i długopisem zacząłem dłubać na papierze mojego kota alkoholika. Papier oszczędzałem, bo niegodnym. A kolor, faktura i w dotyku jest po prostu cudny ^^
Jakiś tydzień temu rozszerzyłem "gamę" kolorów i zacząłem gryzmolić opcego. Nie prowadzi do niczego twórczego, ot takie gryzmolenie długopisami.

      Dziwne. Nie wiedziałem, że "rysowanie" będzie kiedyś relaksującym zajęciem. Chyba nadrabiam braki w gryzmoleniu w szkolnych zeszytach.

Papieru już nie szczędzę. Będzie czym palić w kominku ;]

wtorek, 22 stycznia 2013

      Zastanawiam się kto uprawia populizm. Czy politycy czy dziennikarze. Trudno tym drugim, którzy zdobywali pierwsze szlify za tak zwanego złego systemu, odmówić inteligencji, bo wówczas trzeba trzeba było się napracować, żeby coś osiągnąć. I nie wierzę, że po ponad 20 latach "wolności" ich intelekt nagle znalazł się w zaniku. O politykach nie będę pisał, bo to jest oczywiste.

      Palikot jeżdżący po ulicach miasta w masce Tuska. Nikt nie wie o co kaman? Nie wie tego dziennikarka/publicystka Paradowska? No ja przepraszam. To jest populizm - "nie rozumieć". Magiczne "nie rozumiem" ma wskazywać na infantylizm, głupotę czy mentalne ograniczenie omawianego zjawiska/wydarzenia.

To ja może wytłumaczę:


      Przepisy nie obowiązują polityków, a ograniczają swobodę obywateli dla ich własnego bezpieczeństwa.


      To co uprawia Palikot jest dostosowane do komunikatów dzisiejszych czasów. Może się komuś nie podobać, że poseł występuje z wibratorem w ręku. Tylko czy ktoryś z [pik - autocenzura], któremu się to nie podobało pamięta dlaczego był wibrator? Dla przypomnienia linki. Ale pewnie i tak nie przekona, bo jeden i drugi link koszerny :P

      Odnosząc się do wypowiedzi, doskonale rozumiem co powiedziała Paradowska.

Pierwotnie znalezione u Hanuli.

sobota, 19 stycznia 2013

      Minął Maraton Blogerów 2013. Tym razem byłem po ciemnej stronie mocy ;] Była zajebista zabawa. Świetni ludzie zarówno Blogerzy, jak Ekipa z którą zmontowaliśmy cały event (jakby zabrakło słówa zdarzenie).

      Teraz działam w trybie zombie. W niedzielę powinienem dość do równowagi... Zwłaszcza, że mam 7 godzin wykładów ;] Od poniedziałku realizacja kolejnych projektów... blogowania i takich w ogóle. Mam wrażenie, że mi doby brakuje ;]

poniedziałek, 14 stycznia 2013

      Gdzie się podziały tamte zarwane noce na sieci. Gdzie ci ludzie z tamtych lat.
      W sumie odpowiedź jest prosta. Śpią. Cholera. Śpią. Na ircu, na czatach (java) i w ogóle. Za długo, by konferować na fejsie.

      Opcy skończony. Mały godzinny poślizg. A miał być jeszcze w ubiegłym tygodniu. To jak Wy śpicie, to ja idę se poczytać.

Zamykają blog... o rajuniu!

Z okazji zamknięcia blogów na onecie, pojawiły się zajebiste tłumaczenia dlaczego je się zamyka. Rolę blogów przejęły portale społeczności...