Zastanawiam się, w którym momencie zaczęto udawać, że niedopracowany produkt zasługuje na pełną cenę. Kiedy ciągłe, nieustające w czasie aktualizacje zaczęto sprzedawać jako dowód intensywnej pracy, a nie jako efekt braków kadrowych, braku seniorów i gaszenia pożarów przez ludzi wrzuconych na głęboką wodę. I wreszcie, kiedy korzystanie z zewnętrznych środowisk, frameworków i gotowych klocków stało się bardziej opłacalne niż realne rozwijanie własnego produktu.
piątek, 1 maja 2026
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Rozkmina
Zastanawiam się, w którym momencie zaczęto udawać, że niedopracowany produkt zasługuje na pełną cenę. Kiedy ciągłe, nieustające w czasie akt...
-
Lat temu wiele światło dzienne ujrzało dzieło dwóch jegomości. Była to praca domowa (Homework). Namieszali ostro nie tylko w światku m...
-
No i będzie wolna wigilia. Tak na początku myślałem, że to prank ze strony lewicy. Ale nie, szli w zaparte. Jako że przedstawiciele owej lew...
-
Z nudów stwierdziłem, że pójdę się przejść. To nałapać pokemonów, tzw. świeżego powietrza (centrum miasta), a po drodze kupię banany. Prawdz...