wtorek, 27 marca 2018

Fejsik

Podoba mi się, jak przy aferze z fejsem część internetu od bezpieczeństwa, która uprzedzała jest konsekwentnie ignorowana przez marketing lub/i ludzi związanych z socialmedia - co potwierdza przypuszczenia, że ludzie z tych branż są pozbawieni jakichkolwiek skrupułów ;]

Śmiać mi się też chce, kiedy mówi się o chińskich aplikacjach monitorujących zachowanie obywateli, że są pod kontrolą. Zwłaszcza. że to krytykuje USA, które podsłuchuje nawet to czego wyszukujesz w wyszukiwarkach, śledzi aktywność w sieci nie tylko swoich obywateli.

Kuriozalne. I jeszcze będą mówić o wolności ;]

Pitu pitu

Afera związana ze Skripalem jest co najmniej zastanawiająca.

Nie ma absolutnie żadnych faktów podanych do wiadomości publicznej. Owa tajemnicza substancja o której się mówi "nowiczok", nawet eksperci nie wiedzą czym tak naprawdę jest. A tu pojawia się Theresa May i mówi, że to Rosjanie. Na jakiej podstawie? Wymyślono sobie substancję, której nikt nie zna i wszyscy wiedzą, że to owiany tajemnicą "nowiczok" został użyty od otrucia? BA! Wiedzą nawet kto go użył.
Zachód naoglądał się za dużo własnych filmów o złych ruskich, którzy chcą upadku zachodniego kapitalizmu.

O co chodzi?

Ów zgniły zachód (w tym my) chcemy ułożyć się z "nową" potęgą finansową świata. Nie jest tajemnicą, że Rosjanie współpracują z Chinami, a to marzy się przede wszystkim absurdalnie zadłużonym Stanom Zjednoczonym (ci też mają czelność mówić o dobrobycie, gdzie mają ok. 60 milionów nieubezpieczonych obywateli - bo obamacare to wymysł komunisty, o liczbie bezdomnych nawet się nie wspomina). Trzeba też wziąć pod uwagę, że Great Britain nie tylko w czasach kolonialnych, ale i później ma naprawdę brudne ręce (i sami jeszcze kręcą o tym filmy :D
Drugim wariantem jest koalicja, która czerpie korzyści z istnienia ISIS, które powstało dzięki destabilizacji za sprawą USA. Tradycyjnie chodzi o tanią ropę, którą zarówno USA jak i państwa UE kupują (ktoś odczuł, tę taniość kiedy tankuje na stacji? :D

Kto uwierzy?

Ci sami, którzy głosowali za brexitem, za Trumpem, o nas nie będę wspominał. Brak krytycznego myślenia. Więcej złych intencji i partykularnych korzyści, które z tej całej afery będą miały państwa, które wpierw obłożyły embargiem Rosję (co w niczym nie przeszkadzało im dalej sprzedawać na wschód swoje produkty vide Francja lub kupować surowce od Rosjan - pół Europy) a teraz zrywają stosunki dyplomatyczne.

Nie jest politologiem, ani fanem spisków teorii. Od lat zauważyłem, że jeżeli jest mowa o spiskach, o demokracji, o tym, że imperium zła gdzieś tam czatuje na naszą wolność - prędzej czy później wychodzi na jaw, że chodzi o tak przyziemną sprawę jak pieniądze. Co, komu i za ile sprzedać. O tym, że nasi rolnicy stracili rynek zbytu nie muszę mówić (m.in. akcja "zjedz jabłka na złość Putinowi").

piątek, 19 stycznia 2018

Spadł śnieg - znów zima zaskoczyła

Nie rozumiem. Spadnie nieco śniegu i w ruch idą łopaty, sól, piach i miotły. Niby dla zwiększenia bezpieczeństwa? To może ktoś mi powiedzieć czemu stwarza się warunki do powstawania ślizgawek? Jeżeli jest mróz - sól plus śnieg ew. trochę lodu trochę to rozpuści, by po chwili powstała tafla cholernie śliskiego lodu. Piach na śnieg? Nic nie daje. Oprócz błota, które ze spodni cholernie sprać (skąd oni biorą ten piach?)  I miotełki. Które docierają do chodnika i robią z niego szklaną pułapkę.

Buty zimowe są tak skonstruowane, że można turlać się spokojnie po śniegu, po błocie, ba! nawet po lodzie. Ale za cholerę nie da się iść na mokrych kostkach czy płytach chodnikowych, które współczynnik tarcia mają mniejszy niż lód tylko dlatego, że ktoś nakazał prawnie posypać solą, piachem i zmieść. A że wszystkie zasoby do sprzątania to outsourcing to 20 minut po "odśnieżeniu" mamy syf i ślizgawki na chodniku, by dopiero ktoś wieczorem poprawił solą i piachem.

Nie wspomnę też o zniszczonych butach i odzieży od soli i piachu.

Od lat jeżeli mam możliwość chodzę po śniegu niż po odśnieżonej części chodnika. Na śniegu mam mniejszą szansę zaliczyć glebę.

niedziela, 14 stycznia 2018

Róż ssie

Szukając czegoś w sieci znalazłem taki archiwalny tekst Różowe ultrabooki z Windows 7

Jeżeli za zdecydowanie niższą cenę mogę mieć dobry sprzęt i jedynym powodem jest kolor różowy... to doczekałem tych czasów, gdzie wygląd dla informatyka liczy się bardziej od funkcjonalności i specyfikacji. I mogę to podsumować "dowcipem": Chłopcy wolą blondynki. Mężczyzn pierdoli kolor włosów.

Poniżej "rurzowa tfurczość" ;]


sobota, 13 stycznia 2018

Miękkie umiejętności

W dzisiejszych czasach nie jest trudno o pracę. Zdecydowanie jest trudniej znaleźć taką, która zapewni wystarczające środki do życia. Nie pomoże w tym edukacja, umiejętności, wiek ani płeć (z małym wyjątkiem w sektorach gdzie są faworyzowane kobiety). Pomogą za to znajomości. Ale jeżeli ich nie ma?

Swojego czasu pracowałem ze świetnymi pedagogami. Jedna z nich zaczęła prowadzić nowy przedmiot "przedsiębiorczość". Postawiła na swoich zajęciach na zupełnie coś innego niż twarde kompetencje. Nie uczyła ich analizowania giełdy, czy jak zakładać firmę. Jej uczniowie musieli przygotowywać prezentacje siebie i swoich umiejętności. Następnie mieli swoje wystąpienia przed grupą, które były nagrywane, by później wskazać mocne i słabe strony. Dodatkowo ćwiczyły konwersacje między sobą na określonym poziomie. Co ciekawe, kamera była obecna niemal na wszystkich zajęciach. W czym to pomogało? Przede wszystkim w autopromocji, świadomości swojego ciała, zyskaniu pewności siebie, szacunku wobec rozmówcy i... nawiązywaniu pozytywnych relacji z innymi ludźmi.

Sam wyciągnąłem z tego lekcję. A przypomniało mi się, z powodu artykułu jaki znalazłem na stronach Microsoftu Florida educator rethinks social media as skill for students

wtorek, 2 stycznia 2018

Kiedyś było lepiej ;]

O tym, że współczesne komputery (formalna nazwa ciągle się nie zmieniła czyli mikrokomputery) w porównaniu dd zabawek od których zaczynałem (1MHz) mają olbrzymią moc obliczeniową, wszyscy wiedzą. Przez jakiś czas narzekałem na to, że dzisiaj wolniej się pisze na kompie, ale przyznam, że od czasu wejścia Win10 jakoś nie spotykam się z takimi opóźnieniami jak wcześniej.
Okazało się, że nie tylko ja się na tym zastanawiałem. A ktoś to nawet wziął i empirycznie sprawdził https://danluu.com/input-lag/ ;]

I nie. Nie miałem i nie mam poinstalowanych różnych widgetów, systemy zawsze były i są ustawione na wydajność a nie fajność :D

Fejsik

Podoba mi się, jak przy aferze z fejsem część internetu od bezpieczeństwa, która uprzedzała jest konsekwentnie ignorowana przez marketing lu...