Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Problem z piciem

Postarałem się, by ten wpis nie był ani za długi ani za bardzo paranoiczny (właściwie bezlitośnie go przyciąłem). Nie jest to też opracowanie ani techniczne ani naukowe, choć dla wspólnego dobra mógłbym się wysilić. Jednak ze względów na to, że na podstawie moich hmm powiedzmy artykułów publikowanych w sieci niektórzy napisali sobie prace magisterskie lub opracowania naukowe i nawet słowa dziękuję nie otrzymałem, tego nie zrobiłem.

Dzień Wody został powołany podczas konferencji Szczytu Ziemii w Rio de Janeiro w 1992 i jest obchodzony 22 marca. Przegapiłem tę datę, bo miałem co innego na głowie. Ale do rzeczy. Odnośnie Szczytu Ziemii należy chociażby się orientować, że coś takiego miało miejsce. Drugą istotną informacją jest Klub Rzymski (założony w 1968) i jego raport Granice wzrostu (1972). I tak szczerze, to trzeba znać. Dlaczego? A choćby dlatego, że czasem ludzie nie są durni i mają coś sensownego do powiedzenia - tutaj jest podsumowanie po latach tego raportu.
      Z dziką…

Akcja "Wyrzuć książki"

Od kilku lat zbierałem się do zrobienia porządku z książkami. Najdosadniej ujmując w czym problem to, że mam ich w chuj. Nie ma ściany, na której by nie było co najmniej kilkuset książek (kuchnia i łazienka ze względów oczywistych się obroniły). Zaraz złośliwcy zapytają się czy to przeczytałem. Zdecydowaną większość. Nawet przyjmując, że czytam średnio 50 książek rocznie to przez dwadzieścia lat wychodzi ich 1000. Jednak czytam więcej i żyję jako czytelnik dłużej.

      Czemu kupowałem i kupuję? Bibliotek nie ma? Są. Aktualnie jestem zapisany do trzech. Ale jakimś trafem zawsze szedłem pod prąd. Miałem do wyboru albo liczyć na czyjąś litość albo samemu ogołocić swój portfel z pieniędzy.

      Zmieniło się sporo. Nie tylko fakt, że upowszechniły się czytniki książek. Zresztą można teraz czytać choćby w ramce na zdjęcia. W wersji elektronicznej czytam od drugiej połowy lat 90tych. Przepisywałem wraz z innymi trudno dostępne książki i udostępnialiśmy kolejnym czytelnikom. Współpr…