Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Marsz 2: Slaba agitacja

W ubieglym tygodniu odbyly sie w Polsce marsze Komitetow Obrony Demokracji. W tym tygodniu jest kolejny. Jest to niepowazne.
Po pierwsze. Po tak szybko zorganizowanej akcji w calej Polsce, nalezy zebrac wszystkie informacje - zbedne czy nie. Przeanalizowac je. Zobaczyc jaki byl zasieg akcji. Jak zostala odebrana. Czy ludzie niezaangazowani, w ogole wiedzieli w jakim celu inni wyszli z domu.
Po drugie. Przygotowac sie, zorganizowac. Poprawic kanaly informacyjne,  sukcesywnie zwiekszac zasieg. Opracowac jakas strategie.
Po trzecie. Edukowac, edukowac, edukowac. Dzisiaj rozwiazalem sobie kwiz co ja wiem o TK. O dziwo cos wiem. Ale inni nie wiedza, albo im sie wydaje, ze wiedza. I podobnie jak z JOWami Kukiza informowalismy o co w ogole kaman, tak z TK tez to nalezy wytlumaczyc. Naprawde, da sie prosto. Nawet od biedy wikipedia moze pomoc.
Ale nie... "Jeden" marsz sie udal. JUPI! To zrobmy nastepny w kolejny weekend. A to ze jest ostatni weekend przed swietami? Ludzie przyszli r…

Marsz i marsz, statystyki i banialuki

Byl marsz. Marsz ludzi, ktorzy z reguly nie wychodzili wczesniej. Jacy to byli ludzie? Rozni. W roznym wieku, z roznym wyksztalceniem, z roznymi sympatiami politycznymi. Co ich laczylo? Niezgoda na gwalcenie prawa.

Tak szczerze, mam w dupie ile nas tam bylo. Czy bylo nas 1000 czy 20000 mniej. Trzeba bylo przyjsc i zobaczyc samemu na wlasne oczy. Tak samo jak ja, zrobilem to kilka lat temu i poszedlem na wiec PiSu. 

Liczyli jedni bylo wiecej, liczyli drudzy bylo mniej. Nawet chcialbym, zeby tak faktycznie, zeby bylo nas mniej. Liczy sie jakosc, nie ilosc.
Dodatkowo, ponownie wiekszosc Polakow zostala obrazona, nazwana gorszym sortem i sukinsynami (jezeli bedzie zbiorowy pozew, z przyjemnoscia sie dolacze). Ale nie zal mi tych bluzgow. Naprawde. Wychowalem sie w zlej okolicy. Obelgami rzucali we mnie ludzie z marginesu, mety spoleczenstwa, ktore czuly zagrozenie, ze wsrod nich zyje ktos kto sie ich nie boi, a nawet jezeli bal to ze strachu nie stal sie takim czlowiekiem jak oni.

Dowie…

Kamerki "internetowe"

Miałem krótką, acz treściwą rozmowę ze znajomymi. Otóż jeden z nas miał zaklejoną plastrem kamerę w notebooku. Niby nic wielkiego, ale zrobiono z tego wielkiego "halo". No bo co on? Onanizuje się przed monitorem, że zakleja kamerę?

Nie należę do pokolenia, które było z każdej strony filmowane. Na ulicy, w szkole, w sklepie, w pracy - rzekomo dla naszego bezpieczeństwa. Nie wiem czy akurat przez te kamery czuję się bezpieczniej i czy faktycznie jestem bezpieczny, a nie tylko odarty z prywatności.

Czy lubicie kiedy ktoś się na Was gapi? Tak cały czas. Albo w sposób, którego nie możecie potwierdzić. Perspektywa czegoś takiego źle wpływa na człowieka. Siedzenie naprzeciw sztucznego oka też źle wpływa na człowieka, podobnie jak plecami do drzwi. Co ciekawe drugie nikogo nie dziwi.

Swojego czasu w notebookach nie było kamer. I tak szczerze, jakoś mi ich nie brakowało. Teraz sam też zaklejam te kamerki w notebookach. W mojej ocenie są całkowicie zbędne, bezużyteczne, nieefektywne …