wtorek, 18 czerwca 2019

Krótkie stany nieświadomości

Szczerze to nawet jest zabawne. Dramatu nie ma. A jednak...

Wczorajszy dzień był jednym z bardziej upierdliwych jakich doświadczyłem. Złożyło się  na to wiele dziwnych sytuacji i awarii. Dwie najistotniejsze. Brak prądu. Niby można żyć, ale takie drobiazgi jak wizja płynącej lodówki nie należą do przyjemnych. Zwłaszcza, że się tego doświadczyło. Upał bez durnego wentylatora też nie należy do przyjemności. Co ciekawe najmniejszym problemem okazał się brak światła, dostępu do sieci. Zainstalowane bezprzewodowe czujniki z automatycznym włącznikiem światłem plus lampy z wbudowanymi akumulatorami odegnały wizje siedzenia w pentagramie ze świeczkami w dłoniach ;]

Kiedy po blisko 10 godzinach wrócił prund (nie wiem, kto to bydle spuścił ze smyczy). Okazało się dla odmiany nie ma internetu (wg konsultanta Orange była burza... a od blisko trzech tygodni nie było nawet letniego deszczyku, choć na obrzeżach wiochy w której mieszkam coś mrugało w zeszłym tygodniu) i teraz też go nie ma. Czego ów wpis jest ewidentnym dowodem.

piątek, 7 czerwca 2019

Goronc


Jest upał. Jest susza. Chyba pierwszy od lat to usłyszałem, nie w szczycie sezonu ogórkowego, a jeszcze podczas trwania wiosny. Pierdzielę o tym od blisko dwóch dekad. Wszak mnie wykształcono i jestem specem od wody, ekologii i innych takich.

W mainstreamie co jakiś czas pojawia się interesujący dokument, który zrobi och i ach, ale nie wnosi nic nowego. Zresztą to jest tylko okazja do wyrobienia sobie marki (ojej, jestem taki sroekologiczny) albo mniej bezceremonialnie zarobić (vide segregacja śmieci, a jako ciekawostkę dodam, że w Ludziach bezdomnych był wspomniany problem ze śmieciami).

Nie kocham ciepełka, jak niektóre reptilianie żyjący wśród nas. Owszem, nie lubię marznąć, ale dla mnie optymalna temperatura to ok. 10 stopni na plusie. Łatwiej jest się ubrać kiedy jest zimno, niż rozebrać ze skóry, kiedy jest gorąco.

Mam swoje kilka sposób na przeżycie tego okresu. Smuci mnie jednak to, że kierunek zmian raczej nie ulegnie zmianom czy choćby przyhamowaniu.

Krótkie stany nieświadomości

Szczerze to nawet jest zabawne. Dramatu nie ma. A jednak... Wczorajszy dzień był jednym z bardziej upierdliwych jakich doświadczyłem. Złoży...