Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2012
Gógle znów coś odpierdala. Coś z hasłami dostępem do blogasków etc. Szczerze powiedziawszy mam tego dość. Nie chcą dać dostępu co już mam? Głupie ukłony członka w ich szerokie tylne ego.
Kolejny e-mail od człowieka, który X czasu temu potrzebował ode mnie pomocy - kolejny spam, by oddać 1% jakieś fundacji. Gdybym nie widział jak "pracują" fundacje może bym się skusił. Btw. żebrać to w styczniu, a nie teraz.
Ok. To jest dość ciekawe. Nie mogłem zrozumieć czemu wszystkie kobiety wybrały bardzo złe zdjęcia. Znajomy powiedział, żebym spojrzał za okno. Szaro. I mam odpowiedź. Przebarwione, prześwietlone zdjęcia są stymulujące. Czyli należy dać na godzinę kalejdoskop do łapki a potem dać ponownie do oceny. Kombinując usiłuję sobie przypomnieć w jakiej porze roku był wyświetlany chiński gniot Hero... ;]
No tak. Po 14 latach przerwy zainstalowałem linuxa. Czuję się jak totalna blondynka i coś czuję, że ten stan szybko nie minie ;]
Sie podrapać po nosku... znaczy gdzie indziej. Czyli *PIP* wiosna zaczyna odpuszczać i zaczyna się robić powoli lato. Na tekst "czy czytałeś mojego blogaska" odpowiadam "tak, jest osom!". Po co krytykować zanim się obejrzy? ;]
Bu! Cierpię straszliwie. W zeszłym miesiącu pojawiła się nowa wersja Gimp 2.7.5... i jest zwyczajowo OSOM! Ale mi się nie chce dłubać pod Linuxem... niech kurna robią wersję pod Windowsem - za dużo muszę się przerzucać, żeby dodać - odjąć w innych programach... Grrr... Btw. są jakieś święta? Nie dostałem prezentu. Czyli nie ma świąt.
Kolejny pulpit w androidzie wypchany e-pismami. Jak na razie się przydaje to lektury na kibelku. Choć nie do końca, nie da się zgiąć i potraktować artykuł zgodnie z przeznaczeniem. Pewnie powstanie kiedyś e-papier do dupy.
Sezon rowerowy otwarty. Rama pospawana w jedną kupę, lakier wymaźnięty i pierwszy wiatr w twarz zaliczony... jest mi *PIP* zajebiście!!! ZAJEBIŚCIE ZIMNO!!! ;]