piątek, 18 grudnia 2015

Marsz 2: Slaba agitacja

W ubieglym tygodniu odbyly sie w Polsce marsze Komitetow Obrony Demokracji. W tym tygodniu jest kolejny. Jest to niepowazne.

Po pierwsze. Po tak szybko zorganizowanej akcji w calej Polsce, nalezy zebrac wszystkie informacje - zbedne czy nie. Przeanalizowac je. Zobaczyc jaki byl zasieg akcji. Jak zostala odebrana. Czy ludzie niezaangazowani, w ogole wiedzieli w jakim celu inni wyszli z domu.

Po drugie. Przygotowac sie, zorganizowac. Poprawic kanaly informacyjne,  sukcesywnie zwiekszac zasieg. Opracowac jakas strategie.

Po trzecie. Edukowac, edukowac, edukowac. Dzisiaj rozwiazalem sobie kwiz co ja wiem o TK. O dziwo cos wiem. Ale inni nie wiedza, albo im sie wydaje, ze wiedza. I podobnie jak z JOWami Kukiza informowalismy o co w ogole kaman, tak z TK tez to nalezy wytlumaczyc. Naprawde, da sie prosto. Nawet od biedy wikipedia moze pomoc.

Ale nie... "Jeden" marsz sie udal. JUPI! To zrobmy nastepny w kolejny weekend. A to ze jest ostatni weekend przed swietami? Ludzie przyszli raz, przyjda i drugi. Nie podzielam tego entuzjazmu. Ale moge sie mylic. Tak jak mylilem sie na poprzednim.

Nie pojde. I nie dlatego, ze zmienilem zdanie. Nie pojde, bo dowiedzialem sie dopiero dzisiaj. Mam juz plan na sobote.

Mam nadzieje, tak szczerze, ze to wypali mimo wszystko. Jezeli nie... No coz. Za poprzednich rzadow, niezadowoleni ludzie tez chodzili na marsze. Nawet podskakiwali. Ale tez zmarnowali potencjal. Nie tylko swoj, ale innych, lepiej przygotowanych ludzi do rozmow z rzadem.



Brak komentarzy:

Fejsik

Podoba mi się, jak przy aferze z fejsem część internetu od bezpieczeństwa, która uprzedzała jest konsekwentnie ignorowana przez marketing lu...