piątek, 2 marca 2012

Wolne... wolne... wolne... żadnego fiuta, który postanowił nadrobić tydzień opierdalania. Hmm. Cóż, może to i źle. Skaleczyłem świat swoją twórczością.

8 komentarzy:

martuuha pisze...

brak fiutów mnie martwi

bagienny pisze...

Serwisy informacyjne skąpią Ci ich?

martuuha pisze...

metafory mnie nie satysfakcjonują

bagienny pisze...

No nie wierzę w deficyt. Tyle tego się szlaja.

martuuha pisze...

fiut fiutowi nierówny

bagienny pisze...

Jednak wielkość ma znaczenie :D
Zrób kasting.

martuuha pisze...

ułamek sekundy po enterze pomyślałam "no to zabrnęłam" ;) pass

bagienny pisze...

muahahahaha

Fejsik

Podoba mi się, jak przy aferze z fejsem część internetu od bezpieczeństwa, która uprzedzała jest konsekwentnie ignorowana przez marketing lu...