wtorek, 17 lipca 2012

      Człowiek rozsądny powinien wysłuchać opinii i samodzielnie przeanalizować fakty. Tej możliwości w polskiej rzeczywistości nie ma. Wszędzie otrzymujemy przetrawione informacje przez ośrodki rzekomej czwartej władzy, która manipuluje faktami. Program Marka Markiewicza Bumerang lubował się w telewizyjnych manipulacjach. Pokazany okrojony materiał i interpretacja wydawców informacyjnych. Suma summarum, polski widz dostawał gotową interpretację dziennikarza za fakty.
      Aktualnie nieco zawrzało, bo w Pulsie biznesu opublikowano zapis nagranej rozmowy Władysława Łukasika (byłego szefa gencji Rynku Rolnego) z Władysławem Serafinem (szef kółek rolniczych). Czy afera dotyczy, że opublikowano kontrowersyjny materiał. Bynajmniej. Aferę podnieśli dziennikarze śledczy. Ten zapis został pozbawiony komentarza (dokładnie tak jak mówiła okładka).
      Refleksja jaka mię nachodzi jest jedna. Po chuj komentarz? Po co mi blurowanie rzeczywistości przez dziennikarza forsującego swoje poglądy? Zainteresowani obywatele będą wiedzieli jak to odczytać. Reszta tradycyjnie - po swojemu. Komentarz wyjaśniający można puścić później, rozpoczynając nad tym wydarzeniem publiczną debatę. Ale tego nie uświadczymy. Publiczne debaty są zbędne, a to co teraz rozumie się pod tym określeniem, to inny rodzaj forsowania swoich poglądów.

      Denerwuje mnie od lat, jawne lekceważenie odbiorcy. Jako bezmózgiego obywatela III RP trzeba instruować i pokazywać jak ma reagować. Oczywiście istnieje wolność (przemilczę ten oksymoron) i obywatel ma prawo wybrać sobie takie źródło informacji jakie uznaje za odpowiednie. Na tej stacji będziemy lżyć lewaków, na tej prawicowych pachołków, na tej masonów, na tej żydów (wyznanie, nie naród dlatego małą literą). Dla każdego coś miłego. Oczywiście zajebisty ustrój demokratyczny mówi, że w kupie jest siła i ma rację ten kto ma największą widownię. Czyli porzucamy profesjonaliny obiektywizm, czy raczej dążenie do obiektywizmu i przedstawiamy fakty w sposób odpowiadający jakiejś grupie.

      Opatrzenie komentarzem suchych faktów powinno mieć na celu zwrócenie uwagi na aktualnie drażliwe tematy. Skupienie uwagi na istotnych elementach prezentowanych faktów. Inaczej będziemy te fakty rozpatrywać pod kątem bieżących wydarzeń a inaczej w odniesieniu do jakiegoś przedziału czasowego.

      Były (są) dwa wyjątki w postaci serwisów informacyjnych, które miały inną politykę. Teleexpress prezentowali od samego początku w lżejszej formie informacje. Oraz już nieistniejący serwis informacyjny na TV PULS, gdzie starano się emitować w pozytywny sposób informacje, a kiedy zdarzyła się tragedia nie komentowano tego z uśmiechem na ustach. Niestety dla polskiego malkontenta, który wszędzie widzi szubrawców poza swoim lustrem, ta formuła programu była nie do zniesienia.

3 komentarze:

goldenbrown pisze...

A po co władzy myslący obywatel? Ma dostać przetrawioną, odpowiednio przygotowaną papkę i dać sobą sterowac. Na tym polega kontrola społeczeństwa. Zauważ, że ta kontrola zaczyna się już w szkołach, bo młodzieży nie uczy się myslenia, ale wykonywania poleceń. Dlatego są testy na egzaminach.

bagienny pisze...

Kontrolować społeczeństwo można nieco bardziej racjonalnie, ale w społeczeństwie w którym istnieje silne zróżnicowanie klasowe i przede wszystkim ekonomiczne, to jest jak na razie jedyna opcja. Ale lud prosty sam ją sobie wybrał, w zasadzie raz za razem z jednym małym wyjątkiem.

Zaniżanie poziomu nauczania zaczął się dużo wcześniej, a w latach 90tych poszybował na łeb na szyję. Balcerowicz stwierdził już wtedy, że globalny rynek nie potrzebuje _nas_ wykształconych.

Co do samych testów nie do końca jestem przekonany, że są złe. Na pewno są źle użyte.

Marcin pisze...

Ale tak jest łatwo i szybko. Tworzysz debila i robisz z nim, co chcesz.

Miękkie umiejętności

W dzisiejszych czasach nie jest trudno o pracę. Zdecydowanie jest trudniej znaleźć taką, która zapewni wystarczające środki do życia. Nie po...