Przejdź do głównej zawartości


      Dziwnych wiadomości od ludziów u mnie dostatek. Pocieszność niektórych jest tak wielka, że kiedy wpadnę na szalony pomysł, by zrozumieć intencje piszącego... A później, całym sercem, żałuję. Poniżej cytat w całości z oryginalną pisownią (dorzuciłem akapity).
      1. Jaką edukację powinno przejść społeczeństwo? - żeby wykształcić, poprawną wyobraźnie w kierunku przyzwoitości. Przecież wiadomo, że każda normalna osoba przy pierwszej kłótni ze swoim, "partnerem (partnerką)" będzie jej ubliżała z powodu "uprawiania seksu" z poprzednią, partnerką (partnerem). Jest to pierwszy i w zasadzie podstawowy powód do rozstania się i ludzkiej dezorganizacji. Jak można wybierać jako niby' uczciwą osobę - do decydowania o losach innych ludzi - kogoś, kto posiada, wiedzę, prezencje ale prywatnie - zdradził i poniżył, swoich najbliższych.

      2. Doznajemy Bardzo Licznych - Owoców Demokracji. Przeważnie jest mniej osób, okaleczonych, upodlonych, skrzywdzonych, inaczej wyglądających itd. - niż ludzi żyjących beztrosko, odpornych na ból, tzw. normalnych.

      Dlatego my ofiary w „fałszywie pojętej demokracji (nałogu) tylko do; seksu, władzy, kasy i sławy” nie mamy mandatu na ludzkie, uczciwe potępienie oprawców. Żyją wśród nas „homo-sapiens” z brakiem ludzkiego instynktu i selekcjonują osoby z którymi się kontaktują, m. in. z/w na ewentualne konsekwencje po wykorzystaniu swojej ofiary. Niby człowiek ! ale wyposażony w sadystyczne i egoistyczne - upodobania z których, czerpie przyjemność, szybko się orientuje, że np. ze strony dziecka, właściwie - nic mu - nie grozi. Jestem stroną w kilku sprawach sądowych od 2003 r. Pozwy złożyłem o różne przestępstwa, popełnione na mojej osobie po zbyt głośnym, zareagowaniu na miejscowego, „małego morderce”- pedofila. Mieszkam i żyje w dziwnym środowisku wraz z sąsiadami, policjantami, sędziami i prokuratorami, którzy stanęli po stronie przestępców a przeciwko mnie. Generalnie –ja, tylko swoim wyglądem, zasłużyłem na cierpienia i upokorzenia ale dlaczego do takiego stopnia były i są dyskryminowane dzieci, które chowałem? Podejrzewam, że dopóki wskazówki, zasady stosunków międzyludzkich i egzystencji, różnych osób w społeczeństwie - które, próbujemy przekazać do publicznych mediów - będą blokowane to po każdej tragedii, wszystko będzie wracać do Degrengolady i do następnej medialnej; masakry, mordu, korupcji, kolesiostwa, milczącej zgody na segregacje społeczną i cichego przyzwolenia na - prześladowanie - osób słabszych, itp.

      Hun.. Hua.. jeżeli jeszcze, jesteś człowiekiem to może nie została ci do końca wypalona w rozumie, chwała czy szlachetność i może dysponujesz minimalną wyobraźnią to "oglądaj" &&&... idziesz ze swoją - ozdobą' z partnerką (partnerem), która jest Twoją Największą Dumą a ja idę z przeciwka, jako ten który ją; XX razy 'wydymałem ('zerżnąłem, uprawiałem "orgazmy"). Ty w takim ' obłąkaniu i niezrównoważeniu emocjonalnym" masz być idolem dla przyszłych pokoleń bo masz urodę albo talent? Normalny człowiek po takim "emocjonalnym wykolejeniu" to nie tylko wstydziłby się pokazywać na portalach ale nawet powinien unika, zwykłych ludzi.

      Czy taka 'fałszywa osoba” wcześniej czy później - nie ujawni swojej, prawdziwej osobowości?

Komentarze

goldenbrown pisze…
Wszystko opada. Nie tylko ręce. Przeczytałam i... trudno powiedzieć, że zrozumiałam.
Ręce i gacie opadają? - że tak sobie dopowiem do komentarza Golden:-)

Popularne posty z tego bloga

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Wpis z wulgaryzmami

Ręce opadają. Samochód na awaryjnych na pasie dla rowerzystów. Samochód wypuszcza kogoś... na pasie dla rowerzystów i wdaje się w pogawędkę. Samochód jedzie po ścieżce rowerowej. Samochód na światłach zatrzymuje się przed pasami... na ścieżce rowerowej. Samochód na światłach popycha rower. A wy się, kurwa, dziwicie, że rysują wam karoserie, łamią lusterka lub puszczają wiązki (nie chrustu)? Nie rysuję, nie niszczę, ale jeżeli jesteście n-tym jebniętym kierowcą w ciągu dnia, który łamie przepisy i utrudniacie mi jazdę - usłyszycie słówko prawdy lub dwa na swój temat.

Kiedyś nie mogłem zrozumieć, czemu znajomi tak przeklinają kiedy jeżdżą. Teraz rozumiem. Nie da się. Niby pajace (kierowcy samochodów), mają prawo jazdy, czyli musieli zdać egzamin a nie potrafią się stosować do przepisów. To takie trudne? Naprawdę?
Mógłbym jeszcze zrozumieć trochę luźniejsze podejście do przepisów, gdyby była zachowana jakaś kultura, głównie podyktowana bezpieczeństwem - nie przeszkadzania innym. I nie ma…