Przejdź do głównej zawartości

Moje życie czeka na kolejną aktualizację

      Jestem graczem. Ale nie siedzącym gdzieś w parku i smagającym niedowidzącym wzrokiem przeciwnika po drugiej stronie szachownicy. Tylko jestem taki lejzi zgred, siedzącym w zaciszu domowym i pykającym na ekranie święcącym po nocach w durne gierki.

      Za moich czasów (jakby one już odeszły) granie polegało na wczytaniu i uruchmieniu gry. Teraz nie gra się w grę, teraz gra się w grę w systemie, chmurze czy innej dziurze. Odpalam Steam... czekam. Aktualizacja. Aktualizacja najczęściej samego Steamu. Odpalam Battle.net. Aktualizacja. Czekam. I z tego czekania na koniec wyłączam komputer i biorę książkę do ręki. Ta... Kobo też żąda aktualizacji. Zastanawiam się czy wyłączyć światło czy czekać na aktualizację.

Komentarze

Caddi Fredson pisze…
Nigdy żadne gry w komputerze mnie nie wciągnęły... na szczęście. Ileż to czasu zaoszczędziłem i oszczędzam.
Nie znaczy to, że nie przepuszczam go na inne nie mniej czcze zajęcia:-)
bagienny pisze…
Heh, jeżeli idzie o gry to mogę już z czystym sumieniem napisać to samo co osobie, która nie czyta książek ;]
Przynajmniej ja mogę to napisać. Co prawda nic nie straciłeś, ale ominęło Cię wiele przygód ;]
Almetyna pisze…
Nic się nie zastanawiaj, zrobiłeś co należało (wpis w sprawie) ;-)
A gry... moje dziecko grało za mnie, ale już wyrosło.
bagienny pisze…
Z tego się nie wyrasta ;] Srlsy. Moja Mama łączy siły w walce w Diablo ;]
goldenbrown pisze…
Gry nie są takie złe, tak, jak i komputer to nie zło:)) Ale warunek, by wszystko miało swój czas, a nie kosztem pracy, czy odpoczynku.
Nie przepadam za chmurą. Jakoś staroświecka jestem i wolę coś, co jest na dysku;) Ale wiem, ze od tego się nie ucieknie;)
bagienny pisze…
Nie należę do tej grupy ludzi, którzy zawalili coś tam w swoim życiu z powodu grania. Ale nie powiem, że nie przeginałem ;]
Z tą chmurą to jest mocno pogięte. Niby wszystko w chmurze a i tak potrzebuje dużo miejsca na dysku ;]
Silumin pisze…
Mnie też aktualizacje wyprowadzają z równowagi. Ja rozumiem że jest to niekiedy ważne np. ze względów bezpieczeństwa, ale czasem mi się wydaje że oprogramowanie nie robi nic innego tylko się "aktualizuje", a użytkownik jest na samym końcu i nie ma nic do gadania. Chcesz coś wydrukować? Chcesz szybko przeglądnąć dokument? Zrobić pilnie przelew? Nic z tego. Aktualizacja Adobe Reader! Aktualizacja Flash Player! Ważne aktualizacje Windows! Uruchom ponownie komputer! A teraz co? Aktualizacja Java! Aktualizacja programu antywirusowego! Uruchom ponownie komputer... itd. A czas sobie leci. Załamka.
bagienny pisze…
Cóż więcej można dodać. Najlepiej mieć pod ręką książkę, taką retro, analogową z papieru i czekając jak się wszystko zaktualizuje poczytać, by nie mieć wrażenia, że traci się czas.
punktpotrójny pisze…
Aktualizacji coraz więcej i coraz dłuższych, i mimo to coraz więcej graczy widzi przez ściany i celuje automatycznie w "heda"... Idę poczytać. :)
bagienny pisze…
Hmm zaczynam robić podobnie, rozpoczyna się aktualizacja a ja biorę coś do czytania ;]
bagienny pisze…
No po prostu zło ;]

Popularne posty z tego bloga

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

25 lat keczupu

Jak każdy z nas, kto doświadczył przyjemności jednego systemu czy drugiego ma jakieś ale. Jeden i drugi posługuje się propagandą, trudno mi ocenić na podstawie dostępnych, która jest bardziej ohydna. Wydaje się, że dzisiejsza bazująca na najniższych instynktach, ale mogę wypowiedzieć się jedynie o tej, której doświadczam i która dotyczy mnie osobiście.

      Uprawia się z powodzeniem propagandę, że kiedyś było źle, Mordor, Imperium Zła i w ogóle. Ludzie mieszkali w barakach, byli niewolnikami systemu, nie mieli internetu, smartfonów i jedli chleb ze słoniną. Wskazuje się na okresy pewnych braków, jako okresy permanentne a nie czasowe. Udam głupka. Skoro jest tak super, po co marnotrawić czas, by pokazywać jak było chujowo?

      Zabawną rzeczą jest jeszcze porównywanie dzisiejszej sytuacji ekonomicznej i ówczesnej, rządzącymi się zupełnie innymi prawami. Nawet nie uwzględnia się w tych sytuacji jaka nastąpiła na świecie, które można skrócić do jednego słowa - globalizacja.

     …