czwartek, 13 sierpnia 2020

Hejt MikroMiękki

W Microsofcie ruszyła przedsprzedaż interesującego i w zasadzie jedynego ciekawego urządzenia tzw. składanego urządzenia przenośnego. Reakcja, czy też relacja stron pseudotechnologicznych w Polsce mnie rozwaliła. Swoją niekompetencją.

Microsoft to chłopiec do bicia. Ludzie, którzy nie rozumieją hejtu, w czasach kiedy on miał rację bytu, dzisiaj jak głupki powtarzają, że Microsoft jest zły, brzydki i w ogóle do dupy.

Standardowy hejter Microsoftu to... werble... użytkownik ekosystemu Apple. Tak. Fani firmy, która względem świata jest średnio kilka lat do tyłu, która od ponad 30. lat niczego samodzielnie nie wymyśliła, krytykują firmę, która zrewolucjonizowała świat i oraz świat technologii. A co zrobił Apple? No cóż, napisali system działający na kilku konfiguracjach sprzętowych. Faktycznie nie lada osiągnięcie. Sprzedali jako nowość, coś co np. miałem już od kilku lat czyli odtwarzacz mp3, smartfon czy tablet. Nie wspominając o tak rozwiniętej technologii jak łączenie się do ukrytej sieci, do której nie miały dostępu urządzenia mobilne Apple przez parę lat - tego jest więcej, ale to mnie śmieszy najbardziej.

Niestandardowy hejter to fan Linuxa, który w przeciwieństwie do poprzednika, wie co krytykuje. Przynajmniej ci, których znam. I spoko. I to tak bardzo, spoko, że nawet Microsoft ich słucha, co widać w działaniach tej firmy.

Hejtem padł system operacyjny na telefon, który był w zasadzie jedynym używalnym i kompleksowym czyli Windows 8.1. Większość ludzi nawet nie miała okazji tego sprawdzić co to było. Wyobraźcie sobie, że macie klawiaturę, mysz (używam trackballa, taki offowy jestem) i monitor. Proste. A teraz wyobraźcie sobie, że nie macie komputera tylko telefon, wstawiacie do ładowania czy stacji dokującej i pracujecie jak na komputerze. Tym właśnie był system Windows 8 na telefonach Microsoft. 

Wracając do rzeczonego sprzętu, którego nikt fizycznie nie miał w rękach, a wszyscy wiedzą, że jest słaby, a każdy nowy produkt od Apple jest obiecujący i oferujący więcej pomimo tej samej konfiguracji XD 

Btw. korzystałem z Macintoshów, eMac, iMaców i Maców. Pewnie jeszcze było coś tam z e albo i. Nieważne. Tak, jestem stary, bawiłem się też tabletem (graficznym) z piórkiem na smyczy ;]

Brak komentarzy:

Powrót do szkoły

Czas spędzony w szkole uważam za zmarnowany. Ani niczego nie wyniosłem, mało komu przychodziło do głowy, by coś kraść, ani nie nauczyłem się...