czwartek, 3 czerwca 2021

Pff

Po opublikowaniu poprzedniego gniotka, zrobiłem coś co można uznać w dzisiejszym świecie za sport ekstremalny. Pomyślałem. Pomyślałem, o tym o czym myślę od kilku lat. Pomyślałem o tym, co robię, by myśleć, ale inaczej.

Pomyślałem o optymizmie.

Uprawiam go. Jest marny jak kwiatek w doniczce. Niby ma trochę światła, trochę wody. W zasadzie łodyga jest zielona. Czasem pojawi się jakiś listek, który cieszy zielenią. Ale kiedy wyrośnie, zbrązowieje i dołączy do martwych towarzyszy na parapecie.

Rozkmina

Zastanawiam się, w którym momencie zaczęto udawać, że niedopracowany produkt zasługuje na pełną cenę. Kiedy ciągłe, nieustające w czasie akt...