Przejdź do głównej zawartości
      Tego było mi trzeba. Tak sobie pomyślałem wycierając się ręcznikiem. Nie wiem czemu mając wannę korzystam z prysznica. Być może z przyzwyczajenia albo zwyczajnie nie chce mi się pluskać tylko myć.

      W piątek skręciłem kolano. Dla odmiany prawe. Jestem wdzięczny za pomoc okazaną osobom, który były przy tym wydarzeniu. Pomogli nie tylko pilnując moich gratów czy żeby jakieś bezmyślne babsko nie zdeptało mnie kiedy leżałem na glebie czekając na pogotowie, ale też wiedzieli co i kiedy powiedzieć. I uwaga, muszę tu powiedzieć kilka miłych słów na temat mieszkańców miasta. Przez pół godziny co i rusz ktoś podchodził i pytał czy może w czymś pomóć, czy jest może "jemu" (czyli mi, miałem rzecznika, który pozwolił mi w godności ronić łzy z bólu) jest coś potrzebne.

      W szpitalu dla odmiany nikt nie traktował mojej drobnej osoby jak bezprzedmiotowy worek. Trafiłem na chirurga, która wiedziała jak sprawdzić ofiarę losu. Za zastrzyki przeciwbólowe jestem dozgonnie wdzięczny.
      Jak również kolejnemu człowiekowi, który odholował mnie na wózku do samochodu i zabrał wózek z powrotem do szpitala.

      Jeżeli ktoś z Was widział taką wielką sierotę z laską, a nie zdążyła Wam podziękować czynię to teraz. Dziękuję :*

      Również ludziom z pracy za pomoc oraz rehabilitantce. Ludkom z sieci również. Dziękuję.

      Niestety przede mną dalsza część zabawy z publiczną i prywatną służbą zdrowia. Leżąc na glebie zastanawiałem się jak będę chodził, no nic, koniec użalania się. Czas oblizać łapę i wziąć się do roboty.

      A teraz telepudło i mate.

Komentarze

martuuha pisze…
no toś pojechał po bandzie.
bardzo jest źle? trzymaj się!
ps.
jeśli potrzeba Ci jakiejś pomocy, nie wiem, zakupy, podrzucić do lekarza, czy coś, to ja chyba bywam w okolicy. możesz mnie łąpać na prw.
goldenbrown pisze…
Proszę, mialeś pełną obsługę!;) Ale nie zazdroszczę Ci tych przygód.. Chociaż to szczęście trafić w kryzysowym momencie na ludzi, ktorzy pomogą.
Trzymaj się!!:)
bagienny pisze…
Martuuha dzięki :D Mam nadzieję, że nie będę Ci zawracał odwłoka, ale może być inaczej, jeszcze raz dzięki ;]

Goldenbrown no zabrakło tylko schłodzonego szampana ;]
Marcin pisze…
Trzymam kciuki za rehabilitację. A po niej - obowiązkowo spacerkowanie celem rozruszania kończyny po stagnacji :)
martuuha pisze…
jak żyjesz?
zrasta Ci się, co się porozpękało?
bagienny pisze…
Marcin jestem na etapie kuśtykania, w tej chwili przerwa od rehabilitacji i fizykoterapii (od strony finansowej jak najbardziej na plus). Zasuwam, ale fotosesje zacznę chyba od tego weekendu - mam nadzieję, że nie będzie padać ;]

Martuuha żyję, nie mam pojęcia. Muszę chwilę poczekać na badania i diagnozę. Dam znać co się ze mną porobiło. Rehabilitacja przywróciła mi możliwość chodzenia, rzuciłem kule i wróciłem do laski (to prawda, wystarczy jedna :D
martuuha pisze…
Monogamista ;]
W tę stronę, w tę :)

Popularne posty z tego bloga

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Spinner

Ludzie to dziwny twór. Lubią nienawidzić. I żeby nie było, że to tylko nasza polska domena narodowa. Wystarczy czytać co boli naszych towarzyszy za oceanem.

Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego ludzie hejtują #selfie i #samojebki. Srsly. Być może, nie rozumiem tego, bo sam uprawiałem samojebki nim powstała na nie moda. Sporo zdjęć wykonanych aparatem z łapy samemu sobie. Aparatem na kliszę. Robi ktoś sobie zdjęcie, ma selfie sticka i ci to przeszkadza? Idź do lekarza. Może jakaś żyłka w dupie jest zbyt napięta. Ale to tak przy okazji, bo tematem dzisiejszego wpisu na blogasku jest łożysko :D

Od dłuższego czasu na zachodnich heheszkowych portalach rozsiewa się informacja o jakimś intelektualnym raku. Jest to spinner. Temat mnie nie obchodził i za bardzo nie wiedziałem o co chodzi i srsly głupota i hejt średnio mnie interesuje. Wiedza przyszła, sama i nie proszona. Otóż spinner się kręci i nic więcej nie robi i to jest mega głupie. Naprawdę?

No cóż... pamiętam:
- plastikowe rury, którym…