Przejdź do głównej zawartości
      Rozwój internetu i technologii związanych z tą siecią idzie do przodu. Z mojego punktu widzenia, punktu widzenia użytkownika stoi w miejscu. Z jednej strony dla wygody użytkownika interfejs do wielu usług jest dostosowany do przeglądarki (dodatkowo środowisko javy, dodatków jak flash). W zasadzie system operacyjny może być pozbawiony wszelkiego oprogrogramowania. Wszystko jest dostępne w chmurze, a jeżeli jeszcze nie wszystko to w najbliższym czasie będzie. Wydawać, by się mogło, że edycja zdjęć czy filmów musi odbywać się na komputerze. A tu niedość, że bez dodatkowych opłat (już niedługo) można wprost z kamery bez pośredniczenia dysku twardego machnąć film na jutuba. Po podesłaniu możemy zacząć edytować film. Narzędzia dostępne w serwisie są wystarczające, do podstawowej obróbki. Ze zdjęciami podobnie i całą masą innych rzeczy.

      Do czego więc nam jeszcze potrzebny komputer? Do gier? Głównie do przechowywania własnych zasobów elektronicznych, zdjęć, filmów i muzyki. Z rzadka coś przeciętny użytkownik robi więcej na swojej maszynie. Zatem wraz z rozwojem technologii wspierający faktycznie bierny sposób spędzenia czasu (aktywność na fejsie nie różni się od gadania do telewizora czy radia i przerzucaniem się między stacjami) komputer będzie uproszczony do terminalu - nie potrzebny duży dysk, zewnętrzne napędy wszystko będzie w sieci w chmurze. W tym kontekście zastanawiam się kiedy wrzuci się użytkownika do sieci, by przypadkiem nie połączył się z miejsca, z którym operator chmury ma na pieńku.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Spinner

Ludzie to dziwny twór. Lubią nienawidzić. I żeby nie było, że to tylko nasza polska domena narodowa. Wystarczy czytać co boli naszych towarzyszy za oceanem.

Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego ludzie hejtują #selfie i #samojebki. Srsly. Być może, nie rozumiem tego, bo sam uprawiałem samojebki nim powstała na nie moda. Sporo zdjęć wykonanych aparatem z łapy samemu sobie. Aparatem na kliszę. Robi ktoś sobie zdjęcie, ma selfie sticka i ci to przeszkadza? Idź do lekarza. Może jakaś żyłka w dupie jest zbyt napięta. Ale to tak przy okazji, bo tematem dzisiejszego wpisu na blogasku jest łożysko :D

Od dłuższego czasu na zachodnich heheszkowych portalach rozsiewa się informacja o jakimś intelektualnym raku. Jest to spinner. Temat mnie nie obchodził i za bardzo nie wiedziałem o co chodzi i srsly głupota i hejt średnio mnie interesuje. Wiedza przyszła, sama i nie proszona. Otóż spinner się kręci i nic więcej nie robi i to jest mega głupie. Naprawdę?

No cóż... pamiętam:
- plastikowe rury, którym…