Przejdź do głównej zawartości


      Jestem zmęczony szukaniem jakiegoś komunikatora, który zarówno spełni moje oczekiwania, jak i będą go używać ludzie z którymi się kontaktuję. Kompromisu znaleźć nie mogę. Rozwiązanie desktopowe używanie przeglądarek nie wchodzi w grę (chociaż może być jako dodatkowa opcja). Jak już coś znajdzie się sensownego to nikt tego nie używa (np. ICQ).
      Zatem wracam do podstawowej formy komunikacji. E-mail.

      I przy okazji, fejsbunio poszedł się... wyprać ;] razem z wisielcem.


UPDATE

Komentarze

goldenbrown pisze…
Za duzo tego wszystkiego.
FB to bazar...
bagienny pisze…
Ładnie to nazwałaś ;]
Zgadzam się z opinią Goldi, dlatego mam maila na gmailu i przypiety do neigo komunikator. To wystarczy.
bagienny pisze…
BA! Tylko jest pare "ale". 1. nie pracuje przegladarce, jezeli bede zmuszony bedzie musial byc odpalony drugi komputer (jak na razie jedynie IE i O przy duzym ramie nie rozpaskudza sie i nie zajmuja dla jednej otwartej zakladki 2GB pamieci) 2. Do gtalk XMPP mialem podpiete rozne uslugi, w tym kilka transportow innych .
Pomijam takie problemy jak ktos scalil usluge blogspot z g+ nie dostaje powiadomien o odpowiedziach wlasciciela blogu, ani o tym, ze inni uzytkownicy cos skomentowali. Swoja droga komunikaty z wordpressa otrzymuje od kiedy przelaczylem powiadomienia na outlook, na gmail otrzymywalem wg widzi misie.
Zatem, gmail z komunikatorem nie wystarczy ;]
burzochron pisze…
cały czas uważam, że gmail daje wszystko co człowiekowi do szczęscia potrzebne, fenomenu fb nigdy nie pojmę? Da sie z tego wypisać? Jak znajde czas, musze to koniecznie zrobić. A tak w ogóle świat jest piękny, znalazłam kabelek od skanera!!! :))
bagienny pisze…
Google nie wiele dają. I coraz więcej zabierają. A teraz przez nowe zakładki jak nigdy dotąd spamują reklamami w taki sposób, że na pierwszy rzut oka wygląda jak e-mail (w końcu im można, gmail jest darmowy, a ktoś musi za to płacić).

Można skasować konto na fejsbuniu Settings (górny prawy róg) -> Acccount Settings/Privacy Settings -> Security (po prawej stronie) -> Deactivate your account.
Potwierdzić, wpisać swoje hasło, następnie przejść przez captchę. Ale uwaga, skasowanie konta nie oznacza, że fb skasuje go ze swoich zasobów ;] Kluczowym słowem jest "deaktywacja". Po potwierdzeniu dostaniesz e-mail:
"You have deactivated your Facebook account. You can reactivate your account at any time by logging into Facebook using your old login email address and password. You will then be able to use the site as before." Have fun ^^

Popularne posty z tego bloga

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Wpis z wulgaryzmami

Ręce opadają. Samochód na awaryjnych na pasie dla rowerzystów. Samochód wypuszcza kogoś... na pasie dla rowerzystów i wdaje się w pogawędkę. Samochód jedzie po ścieżce rowerowej. Samochód na światłach zatrzymuje się przed pasami... na ścieżce rowerowej. Samochód na światłach popycha rower. A wy się, kurwa, dziwicie, że rysują wam karoserie, łamią lusterka lub puszczają wiązki (nie chrustu)? Nie rysuję, nie niszczę, ale jeżeli jesteście n-tym jebniętym kierowcą w ciągu dnia, który łamie przepisy i utrudniacie mi jazdę - usłyszycie słówko prawdy lub dwa na swój temat.

Kiedyś nie mogłem zrozumieć, czemu znajomi tak przeklinają kiedy jeżdżą. Teraz rozumiem. Nie da się. Niby pajace (kierowcy samochodów), mają prawo jazdy, czyli musieli zdać egzamin a nie potrafią się stosować do przepisów. To takie trudne? Naprawdę?
Mógłbym jeszcze zrozumieć trochę luźniejsze podejście do przepisów, gdyby była zachowana jakaś kultura, głównie podyktowana bezpieczeństwem - nie przeszkadzania innym. I nie ma…