Przejdź do głównej zawartości

Pozdrowionka i inne takie...



      Tak. Jestem na urlopie ^^ Daleko od... nie, nie cywilizacji. Inaczej nie było tej karteczki ;] A przy okazji. Taki mam widok z okna (zdjęcie wyżej) ;] Poniżej MMSy z telefonu co to ani wody, ani zimna się nie bał ;]



      Wczoraj przegiąłem pałkę. Ale u mnie z wypadami w góry zawsze tak jest. A że jest to mój pierwszy od trzech lat wyjazd. W końcu... kurwa :D Zatem na dzień dobry na zaprawkę moja wyprawa trwała 13 godzin z 2,5 odpoczynkiem (śniadanie i obiad). Zaliczyłem ulewę, ulewę, ulewę... a kiedy schodziłem zaliczyłem śnieg ^^ Przyjechałem latem, wyszedłem jesienią, wróciłem zimą :D

Komentarze

zjedz_mnie pisze…
Widok z okna boski. Udanego urlopu, ale pały nie przeginaj :D
ojerzah pisze…
jak cudnie :D jak to mówią - lepiej późno niż później! szczęśliwości i spokojności!
bagienny pisze…
Miałem dzisiaj zbastować, ale się nie dało ;] I nie żałuję. Było cudownie :D
bagienny pisze…
Wzajemności ^^ Było to szczere ;] Wczoraj miałem boski dzień. A dzisiaj był cudny ;*
ojerzah pisze…
uczta dla duszy, wyobrażam sobie..chłoń, ja mogę jedynie zazdrościć
bagienny pisze…
Nie zazdrość. Bierz Młodego i jedź... znaczy przyjeżdżaj ;]
ojerzah pisze…
nooo i wtedy to wino można by ten...wyjątkowa okazja!
bagienny pisze…
Las, burza... Toskanię się dofotoszopuje ;]
goldenbrown pisze…
Odpoczywaj, jak tam chcesz, byleś nie pokiereszował kolana;)
I przyznaj się, skąd wytrzasnąłeś śnieg?;)

Trochę się martwię, bo w weekend jadę w górki pagórki.. To narty mam brac??
bagienny pisze…
Magiczne życzenie i był śnieg ;]

Kurtkę zimową w plecak, zajebiste buty na wszelką pogodę i to samo co w lecie czapka, rękawiczki zapas do ocieplania (przynajmniej ja tak idę w góry przy 30-40 stopniowych upałach w góry.
ojerzah pisze…
hahahaha umarłam :D
osz Ty...
Andrzej pisze…
Hehe i to Twoje uśmiechnięte ryło :)))))
Ja się wybieram (jeśli się uda) na początku paździerzaka. To już w ogóle będzie zima na maxa :)
bagienny pisze…
Będzie git ;] A może być tak, że będziesz miał cieplej niż ja mam obecnie ;]
Alicja z miasta pisze…
W takim razie miłego urlopu :)

Popularne posty z tego bloga

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Wpis z wulgaryzmami

Ręce opadają. Samochód na awaryjnych na pasie dla rowerzystów. Samochód wypuszcza kogoś... na pasie dla rowerzystów i wdaje się w pogawędkę. Samochód jedzie po ścieżce rowerowej. Samochód na światłach zatrzymuje się przed pasami... na ścieżce rowerowej. Samochód na światłach popycha rower. A wy się, kurwa, dziwicie, że rysują wam karoserie, łamią lusterka lub puszczają wiązki (nie chrustu)? Nie rysuję, nie niszczę, ale jeżeli jesteście n-tym jebniętym kierowcą w ciągu dnia, który łamie przepisy i utrudniacie mi jazdę - usłyszycie słówko prawdy lub dwa na swój temat.

Kiedyś nie mogłem zrozumieć, czemu znajomi tak przeklinają kiedy jeżdżą. Teraz rozumiem. Nie da się. Niby pajace (kierowcy samochodów), mają prawo jazdy, czyli musieli zdać egzamin a nie potrafią się stosować do przepisów. To takie trudne? Naprawdę?
Mógłbym jeszcze zrozumieć trochę luźniejsze podejście do przepisów, gdyby była zachowana jakaś kultura, głównie podyktowana bezpieczeństwem - nie przeszkadzania innym. I nie ma…