poniedziałek, 23 grudnia 2019

Świąteczne pierdololo


Obłęd powoli znika z ulic, ze sklepów. Niedługo większość wyjedzie z miasta… niekoniecznie do rodziny, bo wg badań co dziesiąty Polak wyjeżdża za granicę, na plażę, hotele, spa, alinkluziwy i takie tam.

W końcu nie dziwne. Przymusowe wolne pod koniec roku? Sklepy pozamykane, chociaż na stacjach benzynowych można zrobić zakupy. Inne rozrywki również wyzamykne, bo…

Tradycyja mówi, spotkaj się z rodziną, której najczęściej nie znasz/nie lubisz i żryj do oporu, bo przez resztę roku głodujesz i musi ci wystarczyć do następnych świąt.

W telewizji nie wiele. W końcu nie trzeba się wysilać, ludzie będą tak wygłodniali jakiejkolwiek rozrywki, że obejrzą wszystko. Oczywiście, są streamingi, ale nie każdy ogarnia, nie każdy ma jak (ciekawe czy są badania). A poza tym czy telewizja dvb-t, dvb-s czy streaming musi być. W końcu nie na darmo kładzie się czysty talerz dla gościa.

W wigilię wg zwyczaju ubrać choinkę. Ale jak patrzę na oknach, światełka już się rozłożyły na drzewkach eko, sreko i plastiku.

Pierogi. Oczywiście ręcznej roboty. Btw. sprawdź babcię, smarku. Pogrzeb w koszu na śmiecie, dla ułatwienia dodam, że w tym od plastiku i metalu. Nie, nie pokazuj jej, że wiesz. Miej tę przyjemność, że inni nie wiedzą i się delektują kupnymi (a fu!).

Oczywiście karp. Wymęczony, kupiony żywy i zabity wprawną ręką mamy, bo tata uciekł z krzykiem „to się rusza!”.

Siano dla bydła.

Opłatek dla państwa.

Brak komentarzy:

Pomoc fundacji

Mój stosunek do wszelkich fundacji, funkcjonujących z datków, jest negatywny. I nie ma co się oszukiwać jest to jeden z modeli biznesowych, ...