wtorek, 14 stycznia 2020

Pomoc fundacji

Mój stosunek do wszelkich fundacji, funkcjonujących z datków, jest negatywny. I nie ma co się oszukiwać jest to jeden z modeli biznesowych, którego czasem efektem ubocznym bywa jakaś pomoc. A im dłużej funkcjonuje tym bardziej walczy o swoje istnienie.

Pomoc tfu pieniądze najłatwiej wyciągnąć od ludzi na dzieci. Najlepiej, żeby nie były jeszcze nastolatkami. No oczywiście, przyszłość narodu i świata. Bez nich nie będzie przyszłości.

Ale ilu z was zna fundacje, które pomagają dorosłym? Zbierają datki na leczenie, na ich edukację (tak, pomimo krajowego i światowego dobrobytu wciąż trzeba uczyć), na życiowe potknięcia? Albo na ludzi schorowanych czy starych, którzy nie są w stanie już samodzielnie radzić sobie ze światem.

Zanim skrytykujesz kogoś kto nie daje pieniędzy na bachory, zastanów się. Może ten ktoś daje więcej lub pomaga komuś potrzebującemu… a może sam potrzebuje pomocy niż ty, dający dychę raz do roku.

Brak komentarzy:

Powrót do szkoły

Czas spędzony w szkole uważam za zmarnowany. Ani niczego nie wyniosłem, mało komu przychodziło do głowy, by coś kraść, ani nie nauczyłem się...