Przejdź do głównej zawartości

Nie kupuję

Nie wiem kto komu co chce wcisnąć, ale nie kupuję kilku rzeczy. Truskawkowych jogurtów. Przykro mi, jestem wychowany na prawdziwych truskawkach i nawet kiedy rodzimy farmerzy zaczęli sprzedawać na ulicy chińskie mrożonki to dałem się nabrać na to dwa razy. Rezultat? Rynek okazał się w miarę inteligentny. Teraz jemy hiszpańskie (i jeszcze jakieś). Czasem można kupić nawe rodzime i nie obsiane magicznym białym proszkiem. Piwa. Na to nie ma mocnych. Nie rozumiem tego fenomenu. Piwo ubogi krewny prawdziwego alkoholu. Ileż się tego nie nasłuchałem, że piwa trzeba się nauczyć pić. Nie wiem gin z tonikiem, whiskey z lodem lub bez, podrabiany rum. Tego nie trzeba się uczyć pić. Piłki nożnej. Dwudziestu ludzików biegających za kropką, czas dostępu do kropki ograniczony do jednego użytkownika kombinującego, by wkopać kropkę w prostokąt. Rozrywka dla intelektualistów. Bardziej pasjonująca jest wyprawa w upalny dzien, by obserwować jak piją jaskółki. A ci, którzy lubią sport sami go uprawiają nie siedząc pacząc się w monitor czy grzejąc ławkę na stadionie. Religii. Pomijając cały aspekt racjonalności z nią związanej. Ale to jest jedyny produkt stworzony przez człowieka, który w cudowny sposób jest pozbawiony wad i nawet UE nie jest w stanie wydusić na firmie dystrybuującej gwarancji na dwa lata.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Spinner

Ludzie to dziwny twór. Lubią nienawidzić. I żeby nie było, że to tylko nasza polska domena narodowa. Wystarczy czytać co boli naszych towarzyszy za oceanem.

Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego ludzie hejtują #selfie i #samojebki. Srsly. Być może, nie rozumiem tego, bo sam uprawiałem samojebki nim powstała na nie moda. Sporo zdjęć wykonanych aparatem z łapy samemu sobie. Aparatem na kliszę. Robi ktoś sobie zdjęcie, ma selfie sticka i ci to przeszkadza? Idź do lekarza. Może jakaś żyłka w dupie jest zbyt napięta. Ale to tak przy okazji, bo tematem dzisiejszego wpisu na blogasku jest łożysko :D

Od dłuższego czasu na zachodnich heheszkowych portalach rozsiewa się informacja o jakimś intelektualnym raku. Jest to spinner. Temat mnie nie obchodził i za bardzo nie wiedziałem o co chodzi i srsly głupota i hejt średnio mnie interesuje. Wiedza przyszła, sama i nie proszona. Otóż spinner się kręci i nic więcej nie robi i to jest mega głupie. Naprawdę?

No cóż... pamiętam:
- plastikowe rury, którym…