Przejdź do głównej zawartości

Komętowanie

Blogowaniem zajmuję się jeszcze zanim to co robiłem w sieci nazywano blogowaniem. To długa i ponura historia, ale to co kiedyś nazywało się "blogowaniem" w Polsce to była bufonada, a ja z upodobaniem prowadziłem przez kilka lat antybloga... co później stało się definicją blogowania ;]

Platform blogowych nie było. Tzn. za chwilę miały być, ale najczęściej blogi prowadzili ludzie z mającym ze stałym łączem (nieletni nie ogarniają) w chacie lub w pracy/uczelni. Ich systemy były patchworkowe, strona skądś tam, system komentarzy chałupniczo zrobiony w php 3 ;]

Przez wiele lat siedziałem na najlepszej platformie bloxa. A jak ;] Kupa fajnego luda i takie tam. Owszem gdzie indziej też była kupa fajnego luda, ale żeby odfiltrować kiepską kupę od fajnej kupy to przerastało, przede wszystkim, chęci. Jednym z zajebistym plusów było to, że po zalogowaniu się na platformę można było (i dalej) zobaczyć czy pojawił się kolejny komentarz pod wpisem gdzie się człek wyprodukował.

No i fajnie. Nastąpiła eksplozja fajności blogasków. Łomatko. No i co? Teraz szukanie to banał (przemilczę sprawę jakości oraz interesowności treści). Tylko zostaw tam komcia. Spoko. Jest sytem wordpressowy - skądinąd fajny, ale strasznie upierdliwy jeżeli nie masz tam konta - to dostajesz tysiące e-maili z żądaniem potwierdzenia, że napewno sam sobie zasubskrybowałeś. Jeżeli masz konto, a blogaska gdzie indziej to mało zawita do Ciem osób zachwyconym Twoim komciem. Blogspotowy (właściwie bloggerowy) jest podobny, pod warunkiem, że komuś palma nie odbiła i nie włączył komci z google+. poza tym podobny problem.
Zaletami powyższych jest to, że można udostępnić komentowanie z innych systemów lub tzw. użytkownikowi niezalogowanemu.

O innych systemach nie warto wspominać. Serio, serio.

Przejdę do najlepszego. Przekonywałem się do niego rok ;] Disqus, możesz używać fejsa, wordpressa i kupę innych dziwnych systemów komentarzy. Jest banalnie prosty, tylko jeżeli masz blogaska na oficjalnej stronie wordpressa to trzeba zabulić, żeby go zainstalować. Plusy? Niezależnie czy jesteś w serwisie czy na setkach różnych blogaskach, który korzysta z disqusa po zalogowaniu dostajesz info o tym, że ktoś ocenił Twoją wypowiedź lub tez odpowiedział. Mogę też z poziomu swojego centrum dowodzenia znajdować nowe wpisy i dyskusje. Wordpress też działa w podobny sposób, ale tylko na stronach opartych na nim.

Czemu o tym piszę? Od jakiś dwóch lat wnoszę, że wielu blogerów celowo utrudnia komentowanie wpisów na swoich blogaskach. Pomijam, że blogiem nie jest serwis, który nie ma systemu komentarzy (nawet via e-mail). Zdarza mi się znaleźć fajny wpis lub cały blog, którego nie mogę skomentować - bo nie mam konta w tym serwisie (na cholerę mi kolejne konto do komentowania tylko na jednym blogu?). Dodatkowym minusem dla właściciela takiego bloga jest brak alternatyw do komentowania - jeżeli nawet mam opcję skomentowania jako niezalogowany - raczej nie przeczytam odpowiedzi na swój komentarz, bo i skąd mam wiedzieć, że odpowiedział.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recepta online

Za młodu człowiek wyczyniał mnóstwo głupot. Zwłaszcza tych ekstremalnych. Przeskoczenie płotu 150 cm w biegu, wbieganie na drzewo czy przemykanie po dachach. Ale na starość zaczynają dobijać różne kontuzje... a tym śmieszniejsze są, że kontuzje nabyte podczas normalnego funkcjonowania. Do dzisiaj nie mogę się nadziwić, że wystarczy potknięcie, by spieprzyć sobie przyjemność z życia. Nawet pijana baba za kółkiem, która bardzo sie starała wypisać mnie z listy żyjących, raptem spieprzyła mi jedno lato.

Tym bardziej wkurzające jest, że pomimo, w miarę racjonalnego dbania o zdrowie potrafi coś jebnąć co jest w genach. A potem te pigułki... Nie zapominam o ich wciągnięciu, ale konsekwentnie zapominam, zapisać się do lekarza, by dostać nowe. Dzisiaj przyszła mi w sukurs technika. Zamówiłem leki via inet. Zero czekania na wizytę. Zero siedzenia w przychodni. I jeszcze zadzwonią, żeby receptę odebrać. Jeszcze chwila a dostanę receptę elektronicznie a w aptece machnę internetem rzeczy NFC i aut…

Darmowe nauczanie

Czasem z jakiś powodów jestem zmuszony uczyć. W zasadzie nie jest istotne co jest przedmiotem nauczania, istotny jest obiekt, który ma się czegoś nauczyć. Istnieje takie przekleństwo „obyś obce dzieci uczył”. Kiedy je poznałem nawet nie zdawałem sobie sprawy jak brzydkie i wredne jest to przekleństwo.

Obiekt, który ma być uczony, zwykle jest pod przymusem. Może nie najlepsza motywacja, ale ja to nie szkoła i ocen nie wystawiam.  Pomijam zdolności przyswajania, bo z mojej praktyki to wszystko zależy od uczącego i chęci z drugiej strony. Jeżeli tej chęci nie m, nie ma siły, by ktoś się czegoś nauczył.

Zauważyłem też, że osobniki młode są wyjątkowo oporne na wiedzę. Zwłaszcza w obszarach wiedzy, które są przypisywane dla młodych. Dla czytających moje wypociny nie muszę tego tłumaczyć, bo niemal każdy z Was miał do czynienia z żółtodziobami nie mającymi o niczym pojęcia, z błędnym poczuciem zajebistości. Żeby nie było, istnieją starsze osobniki, które nauczyły się czegoś 30 lat temu i uwa…

Spinner

Ludzie to dziwny twór. Lubią nienawidzić. I żeby nie było, że to tylko nasza polska domena narodowa. Wystarczy czytać co boli naszych towarzyszy za oceanem.

Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego ludzie hejtują #selfie i #samojebki. Srsly. Być może, nie rozumiem tego, bo sam uprawiałem samojebki nim powstała na nie moda. Sporo zdjęć wykonanych aparatem z łapy samemu sobie. Aparatem na kliszę. Robi ktoś sobie zdjęcie, ma selfie sticka i ci to przeszkadza? Idź do lekarza. Może jakaś żyłka w dupie jest zbyt napięta. Ale to tak przy okazji, bo tematem dzisiejszego wpisu na blogasku jest łożysko :D

Od dłuższego czasu na zachodnich heheszkowych portalach rozsiewa się informacja o jakimś intelektualnym raku. Jest to spinner. Temat mnie nie obchodził i za bardzo nie wiedziałem o co chodzi i srsly głupota i hejt średnio mnie interesuje. Wiedza przyszła, sama i nie proszona. Otóż spinner się kręci i nic więcej nie robi i to jest mega głupie. Naprawdę?

No cóż... pamiętam:
- plastikowe rury, którym…